W Polsce siostry pracujące jako tzw. opiekunki parafialne, koordynują pracę zespołu charytatywnego. W ramach pełnienia swoich obowiązków odwiedzają ludzi chorych i samotnych, pomagają w załatwianiu różnych spraw, organizują dla nich spotkania, pielgrzymki, obchody Dnia Chorego czy wigilię dla samotnych. W działalność charytatywną parafii włączają się też siostry pracujące z dziećmi i młodzieżą, angażując wychowanków na rzecz ludzi potrzebujących pomocy.
W USA siostry pełnią posługę pastoralną: w domu opieki St. Mary’s i w szpitalu w Camden, a także w kuchni dla ubogich w Columbus - przy rejestracji i rozdzielaniu wolontariuszy.
Poza tym, w szeroko pojętą posługę miłosierdzia angażuje się większość sióstr, na miarę potrzeb i możliwości. Zakres wsparcia udzielanego w naszych domach różnym osobom w zasadzie wymyka się wszelkim statystykom. Przy każdej niemal placówce prowadzona jest szeroko pojęta praca charytatywna, obejmująca opiekę nad ubogimi, osobami samotnymi, sierotami naturalnymi i społecznymi, a także doraźne wsparcie bezdomnych i więźniów.
Siostry wspomagają potrzebujących - zarówno ze środków własnych, jak też uzyskanych od innych osób czy instytucji - ofiarami pieniężnymi, ciepłym posiłkiem, paczkami żywnościowymi, darami rzeczowymi (odzież, lekarstwa, przybory szkolne, wyposażenie mieszkania, opał na zimę, opłaty za prąd i gaz). W wielu domach, zwłaszcza większych, urządzana jest wigilia dla samotnych.
Siostry odwiedzają chorych w szpitalach, towarzyszą umierającym, uczestniczą w pogrzebach. Troszczą się o osoby samotne, w podeszłym wieku. Często służą praktyczną pomocą, jak np. przyniesienie posiłku, zrobienie zakupów, posprzątanie, zrobienie prania, a przede wszystkim troszcząc się o sprawy duchowe: sprowadzenie kapłana, pomoc w przygotowaniu do przyjęcia sakramentów świętych itp.
Specjalnym rodzajem działalności jest różnorakie zaangażowanie na rzecz najuboższych dzieci. Pomoc doraźna to: darmowe
posiłki i zwalnianie z opłat w naszych placówkach wychowawczych; opłacanie obiadów i podręczników w szkołach, zakup ubranek do I Komunii, obdarowywanie z okazji św. Mikołaja, świąt itp. W ramach organizowanego przez siostry wypoczynku dla dzieci i młodzieży, tzw. „wakacji z Bogiem”, uprzywilejowane miejsce zajmują dzieci z rodzin, których rodziców nie stać na opłacenie wyjazdów.
W organizowanych zarówno we własnym zakresie, jak też w ramach parafii ośrodków wsparcia dziennego – świetlic, przychodzące dzieci mają możliwość spożycia ciepłego posiłku, odrobienia lekcji, urozmaiconego spędzenia czasu, a przede wszystkim spotkania się z często nieobecnym w ich środowisku rodzinnym światem chrześcijańskich wartości. Na Syberii, ze względu na tamtejsze warunki, przychodzące dzieci mają możliwość pozostania na nocleg zawsze w razie potrzeby, a częściej – w soboty, niedziele i święta, aby uczestniczyć w Mszy świętej.
Siostry starają się także na różne sposoby docierać do rodzin, zachęcać do przemiany życia i nieść pomoc materialną. Z posługą miłości i ewangelicznej nadziei spieszą także do państwowych domów dziecka, zakładów poprawczych i karnych. W Zambii – włączają się w program opieki nad sierotami po rodzicach zmarłych na AIDS.
Specyficzny charakter, często o zabarwieniu charytatywnym, mają kontakty sióstr na zagranicznych placówkach z osobami polskiego pochodzenia. Jest to zarówno udział w duszpasterstwie dla Polaków, nauczanie języka polskiego i religii, organizowanie spotkań promujących polską kulturę; także konkretna pomoc materialna, pośredniczenie w poszukiwaniu pracy czy wejściu w nowe środowisko. Na większą skalę z ośrodkami polonijnymi współpracują siostry w Republice Południowej Afryki (Johannesburg), USA (Woodbridge i Cherry Hill) i Rosji (Wierszyna, Brack) oraz na terenie Ukrainy i Mołdawii, wśród osób o polskich korzeniach.
Pomoc uchodźcom z objętej wojną Ukrainy
Wszystkie Siostry – zarówno z placówek w Polsce jaki i zagranicą – także na Ukrainie, włączyły się w pomoc uchodźcom przez modlitwę i przez posługę, składając ofiary pieniężne i dary materialne, organizując zbiórki wśród dzieci, młodzieży i dorosłych oraz uczestnicząc w akcjach prowadzonych przez parafie i różne organizacje. Przygotowywały też transporty żywności, odzieży, leków, środków opatrunkowych, higienicznych i chemicznych do miejsc najbardziej dotkniętych skutkami wojny.
Na terenie Polski, a także na placówkach w Mołdawii i Ukrainie, oddalonych od bezpośrednich działań wojennych, organizowały miejsca pobytu dla uchodźców, przygotowywały posiłki i przekazywały je na dworce i do punktów dla osób przekraczających granicę.
Wszędzie, gdzie była taka potrzeba, siostry przyjmowały uchodźców do naszych domów i służyły transportem od granicy. Niektórzy zatrzymywali się tylko na jeden nocleg lub na kilka dni, gdy jechali dalej w głąb Polski albo na Zachód Europy, ale byli tacy, którzy zamieszkali u nas. Po pierwszym miesiącu wojny, w którym skala migracji była największa, 74 osoby dorosłe – kobiety oraz 85 dzieci pozostało w 26 naszych domach w Polsce (w tej liczbie jest też dom generalny i domy prowincjalne, nie licząc domu prowincjalnego w Przemyślu, który stając się przystanią dla wielkiej rzeszy osób potrzebujących pomocy, zapisał w tym czasie piękną kartę swojej historii).
Tylko od początku wojny 24.02.2022 r. do końca marca, z gościny sióstr w Przemyślu skorzystało 366 osób dorosłych i 291 dzieci z 27 miejscowości. Osoby te, w większości matki z dziećmi, były zabierane przez siostry ze stacji PKP, z parkingu lub bezpośrednio z granicy w Medyce. Zwykle zatrzymywały się przez 1–3 doby, odpoczywając po trudnej, często kilkudniowej podróży. Niektórym osobom siostry pomagały w znalezieniu miejsca zamieszkania. W posłudze tej wspólnotę domu prowincjalnego wsparły siostry z placówek prowincji przemyskiej, z Ukrainy, które pozostały w Polsce (cenna była ich znajomość języka), a przez pewien czas także siostra mistrzyni Urszula Majcher z nowicjuszkami i postulantkami ze Starej Wsi.
W tym czasie w domu prowincjalnym w Przemyślu mieszkało też 21 wolontariuszy z Polski i z zagranicy, którzy posługiwali uchodźcom na stacji PKP, w Centrum Humanitarnym w dawnym Tesco lub na granicy.
W Ewangelii wg. Świętego Mateusza w opisie sądu ostatecznego, Pan Jezus utożsamia się z każdym cierpiącym człowiekiem mówiąc „Wszystko co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych mnieście uczynili”. Założyciel naszego Zgromadzenia bł. Edmund Bojanowski zalecał Siostrom troskę o ubogich i chorych. Dziś Kościół poprzez słowa papieża Leona XIV zawarte w Adhortacji Dilexi te przypomina „abyśmy poświęcali czas i uprzejmą uwagę ubogim, słuchali ich z zainteresowaniem, towarzyszyli im w najtrudniejszych chwilach, spędzali z nimi godziny, tygodnie lub lata naszego życia i starali się zmieniać ich sytuację, zaczynając od nich samych”.